Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki
Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie im. Jana Pawła II

Jak rozmawiać z dzieckiem o koronawirusie i naszej obecnej sytuacji?

Utworzono dnia 02.04.2020

Zrozumiałe jest, że większość z nas w obliczu pandemii koronawisrusa odczuwa lęk przed jego skutkami i ma poczucie zagrożenia, w którym czyha niebezpieczeństwo utraty bliskich, pracy, własnego życia. Żeby zmniejszyć te nieprzyjemne odczucia śledzimy na bieżąco wiadomości  i statystyki zarażeń oraz śmierci, kontaktujemy się i rozmawiamy o tym z bliskimi i znajomymi żeby „przegadać”, a nawet „obśmiać” temat i towarzyszące mu emocje, wymienić informacje, poczuć wspólnotę z innymi i dać bliskim i znajomym wsparcie.

Dzieci obserwując nasze miny, odbierając nastroje, słysząc inny, podwyższony, lub ściszony ton głosu, również odczuwają niepewność, a często też lęk przed niewiadomą. Słyszą, o tym, że panuje jakiś wirus, że mają myć ręce, że nie wolno wychodzić im z domu, że ludzie chorują, umierają, jednak nie potrafią same sobie tego uzasadnić, potrzebują wsparcia, uwagi, zaangażowania i rozmów z jedynymi osobami, które są w stanie je tak na prawdę ukoić. Dziecięca niepewność domaga się odpowiedzi, przegadania, dlatego dzieci zadają mnóstwo pytań i tak jak dorośli, taki i one również oczekują odpowiedzi, które będą w stanie obniżyć ich frustracje.

Jak zatem zmniejszać rosnące w dziecku napięcie, zniecierpliwienie, domysły i lęki wynikłe z niewiedzy?

Należy przede wszystkim odpowiadać na dziecięce pytania.

Nie wolno udawać, że się nie słyszy pytań dziecka, licząc na to, że w końcu przestanie pytać, gdyż jeśli faktycznie przestanie, to zostanie z napięciem samo i będzie musiało sobie samemu pomóc, wymyślając nieprawdziwe historie, pozlepiane ze szczątkowych informacji i podsycane własnymi lękami, które będą pomniejszać rozdźwięk pomiędzy rzeczywistością a fikcją, i potęgować lęki nie dając ukojenia. Dziecko zamknie się w swoim świecie domysłów. Należy zatem odpowiadać na pytania dziecka.

Odpowiadać szczerze, ale nie straszyć.

Szczerze nie znaczy jednak, że trzeba mówić dziecku szczegółowo o wszystkich drastycznych, przerażających (nawet nas dorosłych) skutkach związanych z koronawirusem, ale o najważniejszych kwestiach, potrzebnych dziecku do uspokojenia się i harmonijnej aktywności w nowych warunkach. Można na przykład przybliżyć pojęcie koronawirusa i najważniejszych kwestii, które się z nim wiążą, opowiadając na przykład jedną ze stworzonych na tę okazję bajek dla dzieci (https://www.youtube.com/watch?v=SUMlo8KZknE,
https://www.youtube.com/watch?v=j3T3qeSC5gU) albo wysłuchać razem piosenki o koronawirusie (https://www.youtube.com/watch?v=tAPgBy4cvLk).

Zamienić dziecięcą postawę lękową na zadaniową.

Czasem dziecko samo może zapytać o to, czy zachoruje, czy mama lub tata zachorują, czy ono, albo babcia, dziadek umrą. Świadczy to o tym, że dziecko odczuwa napięcie,  niezrozumienie i jest zaniepokojone i a może nawet wystraszone tym, co słyszy w mediach lub od innych dzieci, czy dorosłych. Tego typu pytania pokazują, że dziecko potrzebuje szczerej, głębszej rozmowy, że należy podjąć z dzieckiem trudny temat, starając się zacząć na przykład od stwierdzenia: "Zauważyłam, że się czegoś obawiasz…",  a następnie dać dziecku czas na odpowiedź. Następnie podczas rozmowy, stopniowo starać się zamieniać dziecięcą postawę lękową na zadaniową, mówiąc dziecku na przykład, że: „Koronawirus to wirus, przed którym można się zabezpieczać i nie należy się go tak bardzo bać, ale trzeba mieć przed nim respekt i starać się go „przechytrzyć” poprzez swoją ostrożność, np. nie wychodząc na zewnątrz, jeśli nie trzeba, myjąc ręce, nosić maseczkę i rękawiczki ochronne, itp. Tutaj można na przykład ułożyć z dzieckiem strategię chronienia się przed koronawirusem, poprzez poznanie go (filmiki, bajki o wirusie) a następnie nauczenie się wszystkich metod ochrony przed nim.

Podkreślać pozytywne strony trudnej sytuacji.

W trakcie rozmów z dzieckiem należy pamiętać, żeby rozmawiając podkreślać przede wszystkim dobre strony sytuacji, np. lekarze pracują nad lekarstwem - szczepionką na tego wirusa, albo… wielu ludzi nie zachoruje w ogóle, a u wielu choroba przechodzi delikatnie, bo nie kaszlą, nie boli ich głowa. Można również pocieszając powiedzieć, że w państwie o nazwie Chiny udało się zatrzymać koronawirusa, dzięki konsekwentnemu przestrzeganiu metod ochrony przed nim. Warto też podkreślić, że można wreszcie robić fajne rzeczy razem, na przykład wychodzić na spacer w miejsca, gdzie nie ma dużo ludzi, można w końcu posiedzieć w domu z rodzicami i rodzeństwem, pograć w różne gry, pooglądać bajki, filmy, porysować, itp.

Konfrontować dziecko z jego oraz ze swoimi emocjami.

Oznacza to, że jeśli dziecko mówi nam, że się boi, to nie należy tego bagatelizować, mówiąc, że nie ma czego się bać, ale należy powiedzieć dziecku, że to normalne, że się boi, że my dorośli również często się boimy, ale trzeba mieć nadzieję na to, że będzie dobrze i postaramy się wspólnymi siłami zadbać o to, żebyśmy się mniej smucili i mniej bali. Dobrze byłoby obserwować to, co robimy ze swoim własnym lękiem podczas relacji z dzieckiem, żeby ocenić, czy nie rozładowujemy swoich frustracji i lęku na dziecku, poprzez krzyk, straszenie, pomijanie dziecka, bagatelizowanie jego emocji. Warto też pytać dzieci, co im pomaga, gdy czują smutek, co lubią wtedy robić. Dzieci mają wiele ciekawych pomysłów i mogą stać się również dla dorosłych źródłem inspiracji i zapomnienia o swoich obawach. Bardzo ważne, byście dali sobie wzajemnie przyzwolenie na to, by się smucić, złościć i w akceptacji przeżywać emocje, które w tej trudnej dla wszystkich sytuacji będą się pojawiać.